07.11.2008 :: 10:38
Komentuj (0)
Po biopsji mammotomicznej. Przed kolejną wizytą w onkologii. Dosyć mam. Zmęczona jestem. Nie chcę już więcej. A to 'coś' znowu tam siedzi, czuję.
No i się chyba przeniosę na zaoczne. Mamie się nie podoba, że moje ubrania śmierdzą szlugami, że się 'kurwię', nie potrafi pojąć, że już nie jestem małą dziewczynką i nie ma nade mną kontroli. Ech, wieki ciemne. ;/ dosyć mam. 0 wsparcia od kogokolwiek.
Ann
25.06.2008 :: 13:24
Komentuj (8)
Tak btw to jestem właśnie świeżo po zakończeniu związku. To nic, że był 32 km ode mnie. To nam zbytnio nie przeszkadzało ;] Po naprawdę udanych 3,5 miesiącach razem stwierdził, że nie potrafi ze mną być i nie umie docenić tego, że go kocham i daję dowody tej miłości.
'macie rację, że ze mną jest coś nie tak...'
To się chyba nigdy nie zmieni, no nigdy :P Ja po prostu mam być sama, no na to wychodzi :D
Ach tam, nie sikaj ogniem Ann ^^
13.06.2008 :: 11:41
Komentuj (5)
Wkońcu się Ann zebrała żeby tu wrócić. Aktualnie przesiaduję w domu i czekam na wyniki pisemnych matur... Dlaczego to musi tak długo trwać. Proszę z góry o wybaczenie tak długiej nieobecności, no ale... Sami rozumiecie, czasu zbyt wiele nie było... W każdym bądź razie teraz postaram się bywać tu częściej.
=***
29.01.2008 :: 16:01
Komentuj (19)
Już po wszystkim. Noc jak oka mgnienie... Jedyna taka w całym życiu...
-----------------------------------------------------------
Myślałam, że tylko w miłości bywają kryzysy.